Kolejny gwałtowny spadek cen za przewóz kontenerów

Następny gwałtowny spadek opłat za przewóz kontenerów

Ceny za przewóz pojedynczej jednostki kontenerowej w popularnych umowach spotowych na trasie pomiędzy Szanghajem i kilkoma innymi portami ze wschodniej Azji a Europą Północną po raz kolejny osiągnęły zaskakująco niski poziom. Aktualnie wynoszą one około 330 dolarów za kontener, co oznacza obniżkę o jedną czwartą w porównaniu z poprzednim okresem. Sytuacja tego typy występuje od dość dawna, i o ile klienci są raczej usatysfakcjonowani, to transportowe firmy zaczynają mieć coraz więcej problemów. Utrzymujące się przez tak długi czas niskie ceny mają duży wpływ na rentowność planowych połączeń, stawiając pod dużym znakiem zapytania sporą ich część. Zresztą widać już dość radykalne decyzje wśród niektórych przewoźników, którzy tak po prostu anulują część połączeń z powodu nieopłacalności. Wprawdzie nieco sytuację ratują ceny ropy naftowej, również znajdujące się na bardzo niskim poziomie, ale nie będzie to wystarczające na to, aby być usatysfakcjonowanym z całej tej sytuacji. Co interesujące wysokość cen paliwa wpłynęła na coraz częściej stosowane w ostatnim czasie rozwiązanie, to znaczy kontenerowce zaczynają pływać wokół zamiast Kanałem Sueskim, bo im się to po prostu bardziej będzie opłacać. Następny gwałtowny spadek opłat za przewóz kontenerów

Przez poprzedni tydzień spadek na szlakach z Szanghaju do Północnej Europy był największy, ale inne trasy również miały spore spadki. Pomiędzy Dalekim Wschodem a śródziemnomorskimi portami było to około 24 procent, zaś do amerykańskich portów od kilkunastu do dwudziestu. O tym, jaka jest wielkość tych obniżek świetnie świadczą wskaźniki pokazujące średni przekrój cen za przewóz kontenera. W przypadku SCFI na szlakach do amerykańskich portów osiągnięta została wysokość 99 dolarów – tak niskiego poziomu jeszcze w historii nie było. Duży spadek zanotowano przy ogólnym wskaźniku SCFI. W miniony piątek jego wysokość wynosiła 566,9, lecz aktualnie zmalała do poziomu 486,7. Niestety rokowania na zbliżające się tygodnie nie napawają optymizmem, bo nie istnieją żadne przesłanki do podwyżek cen. Co prawda co jakiś czas występują dynamiczne wzrosty, lecz niestety nie mają one długiego charakteru.